Logos - masz rację, techniki i terminy związane z Quincy są często niemieckie, chociaż ostatnio Uryuu dał 'popis' poliglotyczny, wtrącając coś po hiszpańsku.
Rosyjski byłby niezły, ale nie wiem czy bym przeżyła kaleczenie tego języka przez Japończyków i Anglosasów . A co do polskich akcentów - pozdrawiamy Monikę Kruszewski .
_________________ Prawda jest jak dupa - każdy ma własną.
Jeżeli Tite nie zakończy Bleacha, teraz, zaraz, po pokonaniu Aizena, wiele straci w moich oczach, dlatego proszę nie wyjeżdżajcie z ruskimi przeciwnikami
_________________ "Poszedł raz Breżniew w dzień do fryzjera
a fryzjer u***bał mu rękę
tyle jest spraw na tym świecie poważnych
by o nich napisać piosenkę" (Kazik)
Jeszcze dwa arci więc Roogya możesz sobie od razu odpuścić x D
A z tymi ruskami to byłoby fajne. Ale lepiej jakby piekło było czeskie x D Ja sem twój ociec!
Nie sądzę. Pewnie wątek piekła zostanie wyczerpany w 4 kinówce. Przed wyświetleniem fillerów z zanami autor powiedział, że chce je przestawić w anime, bo nie ma na to czasu w mandze. Podejrzewam, że to samo stanie się z piekłem... Ale to potem się okaże, czy dobrze czy źle.
A co do następnych wątków w mandze... Liczę na jakieś flaszbaki z Isshinem i Ryuukenem typu tych z Turn Back the Pendulum (Kubo wspomniał, że chce poświęcić tatusiowi więcej czasu... chyba że o obecną akcję mu chodziło ) albo cokolwiek o tym całym Królu. Albo dywizji 0.
Edit: Eee... Wombatio... Trochę się spóźniłeś z tym 'żarcikiem'.
O, to to! Ale nie traćmy nadziei. Kto by pomyślał te kilka chapterów wstecz, że pojawi się Don Kanonji? Nigdy nic nie wiadomo!
Cytat:
PS. Asano z mieczem wygląda badass, ja chcę zobaczyć jak nim wywija . Albo jeszcze lepiej Tatsuki-chan ; P.
Ohoho, no właśnie, ciekawe co on zrobi z tym mieczem, bo w pojedynkę nawet nie draśnie Aizena. Hm, ciekawa jestem miny Ichigo na jego widok... No ale Ichi sobie z samym sobą na razie nie radzi, duh...
Ohoho, no właśnie, ciekawe co on zrobi z tym mieczem, bo w pojedynkę nawet nie draśnie Aizena.
W chapie 413 się wszystko wyjaśniło Afro-san spada na Asano, odbiera swój miecz i go uwalnia. Po czym "atakuje", co i tak nic nie daje.
Mixik napisał/a:
Hm, ciekawa jestem miny Ichigo na jego widok... No ale Ichi sobie z samym sobą na razie nie radzi, duh...
Na pewnym blicz-fanowskim forum ludzie piszą:
Cytat:
Chapter ukazujący próbę przetrwania ludzi, a pewnie skończy się na tym. Że gdy Aizen zamachnie się zanpaktuo na Arisawę czy Asano lub innych przyjaciół, to Kyoka zostanie zablokowana krzyżująco przez Zangetsu i od Ichigo padnie tekst typu "Co ty robisz Aizen ? ".
uważam dokładnie tak samo znając Kubo, pewnie tak zrobi. I te oczy Rangiku na jednej z pierwszych stron chapa = oO czyżby ona... ?
Na pewnym blicz-fanowskim forum ludzie piszą: (...)
uważam dokładnie tak samo znając Kubo, pewnie tak zrobi.
Nie zgodzę się. Po pierwsze - Ichigo nie zadaje takich pytań przeciwnikowi, jeśli dobrze go zna. Przykładem może tu być drugi pojedynek z Grimmjowem.
Po drugie - nie zapominajmy o mocy miecza Aizena. Żeby go użyć, nie musi atakować wroga, poza tym to nie w jego stylu, no i sam wspominał zresztą, że już nie jest zainteresowany pogonią za nimi i prędzej zajmie się tym Gin. Wprawdzie stabnął już kilka(naście?) osób w Karakurze, nim spotkał ekipę z klasy Ichigo, ale to były nicnieznaczące randomy, więc są też prościej traktowani. ;P
Po trzecie - Kubo lubi trollować i wkurzać fanów, więc pewnie przed walką z Ichigo przeskoczy do Karakury/HM, ew. jak main hero się pojawi pod koniec chapa i nie zdąży nic zrobić.
Co do Matsumoto - nie uwierzę, że nie żyje, dopóki nie usłyszę z ust którejś dobrej postaci: "She's dead".
Znając Aizena to ja bym nie była tego taka pewna ~~. Ale gdzieś w połowie czaptera zaświtała mi w głowie myśl 'a co jeśli Gin od początku był takim bliczowym Snapem'. W dodatku jest tak samo 'szpetny', więc idealnie by pasował. Być może nie zabił Rangiku, a w jakiś cudowny sposób zamaskował jej reiatsu, żeby Aizen nie mógł go wyczuć? I nie powiem, że nie cieszyłabym się, gdyby tak się to wszystko skończyło - kto powiedział, że to główny koks musi zawsze zabijać wielkiego, złego bossa? Tylko po kiego Ichigo ćwiczy, gdyby teraz Gin miał wysłać Aizena w kosmos, coś mi się zdaje, że to się jednak tak nie skończy ; ).
_________________ Prawda jest jak dupa - każdy ma własną.
Ale gdzieś w połowie czaptera zaświtała mi w głowie myśl 'a co jeśli Gin od początku był takim bliczowym Snapem'.
I przeszedł na ciemną stronę bo w szkole przezywali go 'Gin z tonikiem' ale ostatecznie i tak pozostał po stronie dobrych zostając tragicznym bohaterem zmuszając się do zabicia Matsumoto na jej własne życzenie żeby móc podejść Aizena? To ma sens
Tylko po kiego Ichigo ćwiczy, gdyby teraz Gin miał wysłać Aizena w kosmos
Po to żebyśmy na końcu ostatniego rozdziału mogli zobaczyć jak Ichigo przybiega na miejsce walki w trybie 'imba' i słyszy od Gina "Już po wszystkim młody" Idealne zakończenie
I przeszedł na ciemną stronę bo w szkole przezywali go 'Gin z tonikiem' ale ostatecznie i tak pozostał po stronie dobrych zostając tragicznym bohaterem zmuszając się do zabicia Matsumoto na jej własne życzenie żeby móc podejść Aizena? To ma sens
Bardziej szlachetnie z jego strony by było, gdyby udało mu się sfabrykować jej śmierć jednak, nie uważasz ? [Naruto spojler]Skoro blondas ostatnio to prawie jak Potter, to czemu Kubo miałby być gorszy ?[/Naruto spojler]
A jeden tragiczny bohater na mangę musi być, a jedynym tragicznym bishounenem może być Itachi . Nie, żebym Snape'a nie lubiła czy coś.
A potem Kubo zacznie nową serię: Gin the Falling Star .
_________________ Prawda jest jak dupa - każdy ma własną.
On nie zabił Matsumoto tylko przebił jej ten... kurde cały czas zapominam jak to się nazywało... Wiecie o co chodzi to co zawsze przebijał Byak Straci umiejętności, ale będzie żyć
Gin może być takim bleachowym Snape'm, ale żeby nie skończył tak jak on! Nie wolno mu!
Gin może być takim bleachowym Snape'm, ale żeby nie skończył tak jak on! Nie wolno mu!
Eee tam, bardziej przejmowałbym sie znajomymi Ichigo - kim ostatecznie okaże się Gin? Będzie sam chciał stworzyć klucz królów czy jak, skoro zabił (?) Aizena? Czy może był on agentem Soul Society?
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach