A czy ty zmuszasz się do czytania historii jeśli wiesz, że ci się nie podoba? Nie ma jakieś określonej liczby tomów, by z "czystym sercem" ją zostawić.
A nieprawda. Jeżeli chodzi o One Piece, to akcja do 100 rozdziału włącznie stanowi przedmowę do całej serii. Jeżeli porzuca się ją wcześniej, to wyłącznie z powodu niechęci do kreski, a nie fabuły której się nawet nie liznęło. Jedyne co może jeszcze denerwować wszelkiego rodzaju "gomu gomu" "bara bara" i brak realizmu.
Shig napisał/a:
Ale jak się to ma do Polski, gdzie sprzedanie jakiegoś tomu mangi w nakładzie 10 tysięcy to byłby marketingowy sukces?
Chodzi o to, że OP nie bez powodu bije tam takie rekordy. W tym shonenie jest coś, co wyróżnia go spośród innych serii tego gatunku.
dehill napisał/a:
A ile to razy Luffy dostawał solidne lanie od wrogów jak Crocodile, Enel, Gecko Moria, Lucci, a później po "treningu" (ok, ten treningów nie potrzebuje, nagle wyskakuje z nową techniką ) i rozwalał każdą wymienioną wyżej postać.
W DB, Naruto i Bleachu mamy do czynienia z tym samym schematem. W One Piece jest inaczej - jeżeli ktoś jest nie do pokonania, to takim pozostaje a Luffy choćby nie wiem co robił i tak zostanie rozgromiony. Właśnie w ten sposób został zmasakrowany razem ze swoją załogą. Podobna akcja miała też miejsce niedawno.
I jeszcze powiem jedno: 5 lat temu również nienawidziłem One Piece. Wnerwiało mnie, gdy tylko widziałem gościa ze szramą, koślawymi oczami i słomianym kapeluszem. Tak mnie to irytowało, że pewnego razu musiałem sprawdzić, co to za szajs opanował Shonen Jumpa...no i tak zostałem fanem.
_________________ Grafika w podpisie została usunięta, ponieważ przekraczała dozwolone rozmiary określone w regulaminie
akcja do 100 rozdziału włącznie stanowi przedmowę do całej serii.
Wiesz to akurat trochę z dupy, jeśli seria się rozkręca przez 100 rozdziałów to nie można winić ludzi którym ona nie siadła bo nie są masochistami którzy mieliby ochotę katować się 100rozdziałowym prologiem a jedynie autora za to że tak leniwie to ciągnął. Seria powinna wciągać od samego początku a nie po 100 rozdziałach (warto dodać 100 rozdziałów w serii wydawanej co tydzień to ok dwa lata publikacji, fani zdążyliby wyrosnąć z młodzieżowych klimatów zanim by ich na dobre wciągnęło). Wspomniane 100 rozdziałów to treść jakiś 12 tomów, wątpię żeby JPF zaryzykowało wydanie serii która już za 12 tomów stanie się fajna
Niemniej twoja opinia jakoś do mnie nie trafia bo mnie One Piece wciągnął po 3-4 rozdziałach (wtedy zaczęła mi się podobać kreska) a przestałem czytać po ok 11 tomach (wtedy walki zaczęły mi się dłużyć i mi się odechciało)
Cytat:
W One Piece jest inaczej - jeżeli ktoś jest nie do pokonania, to takim pozostaje a Luffy choćby nie wiem co robił i tak zostanie rozgromiony.
Tylko że Luffy jest bardzo mocny więc ci przeciwnicy nie do zajechania trafiają się raczej rzadko, w dodatku czy go rozgromią czy nie i tak nie zginie (gumowe ciało te sprawy).
Cytat:
Chodzi o to, że OP nie bez powodu bije tam takie rekordy. W tym shonenie jest coś, co wyróżnia go spośród innych serii tego gatunku.
Tak, są piraci W Japonii komiks o piratach jest bardziej oryginalny niż komiks o bóstwach śmierci czy ninja, z kolei w USA i Europie jest na odwrót bo to w tych częściach świata bóstwa śmierci i ninja są bardziej egzotyczni
Chibb napisał/a:
Nie. Beznadziejne jest OP
Niesamowita argumentacja! Po przeczytaniu tego posta jestem pewien że JPF nie wyda OP!
Jeżeli chodzi o One Piece, to akcja do 100 rozdziału włącznie stanowi przedmowę do całej serii.
100 rozdział? Znaczy koło 10 tomu? Teraz tomik średnio 18 zł... I <badam!> wychodzi 180 zł na "wstęp" do mangi.
Nie mam nic do One Piece - jak jest to niech sobie będzie, ale dopóki nie wygram miliona w dużego lotka (czy jakkolwiek się to teraz nie nazywa) nikt nie namówi mnie do wydania prawie 200 zł na mangę, żeby tylko się przekonać czy mi się podoba. Tym samym nie byłabym zainteresowana kupnem tej mangi, jeśli pojawiłaby się w Polsce. Bo jestem skąpa i szkoda mi każdej złotówki, którą mogłabym przeznaczyć na inną serię, którą znam i która na pewno mi się spodoba.
A tak swoją drogą, w One Piece niepokoi mnie jeszcze jedna rzecz... Czy jakbym to przeczytała też zaczęłabym gnoić inne serie i była agresywna wobec osób, które nie przepadają za tym tytułem?
_________________ "Every time is a good time for a pie" Quentin Tarantino
W DB, Naruto i Bleachu mamy do czynienia z tym samym schematem. W One Piece jest inaczej - jeżeli ktoś jest nie do pokonania, to takim pozostaje a Luffy choćby nie wiem co robił i tak zostanie rozgromiony.
Koniec końców Luffy i tak go rozwala.
Teraz doszła marynarka, nasz Król Piratów też nie ma z nimi szans, ale to tylko kwestia czasu. To jest zwykły shonen, tylko bardziej rozwinięty
HunteR napisał/a:
Tak, są piraci
Indeed
To nie tak, że nie lubię One Piece. Lubię tą historię, ich bohaterów. Ale nie ludzi, którzy wznoszą go nad niebiosa i szydzą z innych tytułów.
Dokładnie jak powiedziała Treemore
A tak swoją drogą, w One Piece niepokoi mnie jeszcze jedna rzecz... Czy jakbym to przeczytała też zaczęłabym gnoić inne serie i była agresywna wobec osób, które nie przepadają za tym tytułem?
Moje posty naprawdę tak brzmią? Po prostu targa mną zwyczajna zazdrość w stosunku do fanów Bleacha. Mam nadzieję, że to tylko kwestia kolejności i spośród Jumpowych hitów OP będzie następny.
_________________ Grafika w podpisie została usunięta, ponieważ przekraczała dozwolone rozmiary określone w regulaminie
Może rzeczywiście wyraziłam się trochę niejasno... Po prostu czytając ten temat (a śledzę go od początku) odniosłam wrażenie, że wiele osób, powiedzmy sobie, jest trochę nieprzyjemnych (hmm... może wcześniej z tą agresją przedobrzyłam?) lub zbyt wyczulonych na krytykę ich ulubionej serii (może za bardzo emocjonalnie do tego wszystkiego podchodzą). Nie miałam na myśli konkretnie Twoich wypowiedzi.
_________________ "Every time is a good time for a pie" Quentin Tarantino
Tyle wypowiedzi bym chciał zacytować no ale mi się nie chce
Więc powiem to co minimalnie odmieni obliczę tej rozmowy, a więc, gdy ja zacząłem czytać OP w ogóle nie wiedziałem co to jest, nie wiedziałem że to jakiś mega wyj**** shonen i że tyle ludzi się tym podnieca, ogólnie czytałem go dlatego że nie miałem co robić w wolnym czasie, więc wybrałem sobie serie która ma nadzwyczaj dużo rozdziałów (na początku jak patrzyłem na kreskę to myślałem że to wyszło jeszcze za czasów Dragon Balla ) no więc czytałem, czytałem, czytałem i nawet nie zorientowałem się kiedy z zapartym tchem i oczami przyklejonymi do monitora przeglądałem kolejne przygody Luffy'ego i jego załogi
Teraz kwestia "namawiania", od kiedy usłyszałem o Bleachu słyszałem tylko "jakie to zaj****" dokładnie tak jak na tym forum mówi się o OP więc przeczytałem całego Bleacha w 4-5 dni i nie mogłem zrozumieć czym się ludzie tak podniecają fabuła nadzwyczaj uboga żadnych pobocznych wątków, podejrzewam że jego sława wzięła się z tego iż pierwsze tomy były średnie (powiedziałbym "nawet dobre" ale tak nie uważam )
Więc nie namawiajcie ludzi do tytułów które dobrze znacie bo wtedy ktoś daje temu tytułowi dużą poprzeczkę której zazwyczaj nie jest wstanie przeskoczyć.
Jak na przykład OP i Berserk oba tytuły są świetne, ktoś przeczyta 1 tom i uzna że są słabe, i o czym tu niby mam rozmawiać z takimi ludźmi.
Ogólniej mówiąc, nie umiem pisać krótko i treściwie
a i jeszcze to
Chibb napisał/a:
Nie. Beznadziejne jest OP
ciekaw jestem ile mang w życiu przeczytałeś i jaka jest Twoja ulubiona manga >.>
hetman napisał/a:
i za to masz u mnie piwo.
dzięki ja nie pije ale cieszę się iż rozumiesz mój pogląd na tą sprawę
Teraz kwestia "namawiania", od kiedy usłyszałem o Bleachu słyszałem tylko "jakie to zaj****" dokładnie tak jak na tym forum mówi się o OP więc przeczytałem całego Bleacha w 4-5 dni i nie mogłem zrozumieć czym się ludzie tak podniecają fabuła nadzwyczaj uboga żadnych pobocznych wątków, podejrzewam że jego sława wzięła się z tego iż pierwsze tomy były średnie (powiedziałbym "nawet dobre" ale tak nie uważam )
A nie pomyślałeś, że komuś Bleach może się podobać ?
MscigniewM napisał/a:
Chibb napisał/a:
Nie. Beznadziejne jest OP
ciekaw jestem ile mang w życiu przeczytałeś i jaka jest Twoja ulubiona manga >.>
A co, Chibb nie ma prawa żeby nie lubić OP ?
Roogya napisał/a:
konstruktywna krytyka - tylko po zapoznaniu się z całością materii, którą chce się skrytykować, tylko wtedy może to przedstawić jakąkolwiek wartość
Przyjmujemy teoretycznie, że ktoś przeczytał 20 tomów OP i mu się nie podoba. Wtedy jego opinia i tak jest nieważna ponieważ nie przeczytał tych wszystkich 59 tomów ?
jak dla mnie opinia krytyczna kogokolwiek odnośnie 3 gigantów jest nieuzasadniona jeżeli ta osoba zbytnio się z treścią, bohaterami i światem nie zapoznała, to bezsens, czyli powiesz mi że krytyk filmowy może zobaczyć 10 minut filmu po czym stwierdzić " a nuda, skrytykuje go".
Ma, niech teraz fani Blicza dla odmiany nie robią wiochy. Tylko, że ja też mogę wyjść i stwierdzić 'Chopin jest do dupy i ssie po całości'. Bo tak. Jak się coś krytykuje czy dyskutuje na jakiś temat, to najpierw wypadałoby posiadać *uwaga, trudne słowo* argumenty na poparcie swojej tezy. Jak ktoś napisze, że 'Blicz to kupa' to go zjeść, a jak 'OP jest beznadziejne' to już nie ?
Poza tym, jakbym nią była, to bym się obraziła na niektórych tutaj, którym się nawet na znaczek koło avatara spojrzeć nie chce .
Ja tam OP nie znam, liznęłam ze trzy odcinki anime, jeden czapter mangi w heroicznej próbie poznania serii i na razie na tym poprzestałam. Gdyby została jakimś cudem wydana w Polsce, przynajmniej miałabym dobry pretekst i motywację, żeby to zmienić, szczególnie gdyby akurat Paweł dostał ją do tlumaczenia ; ).
_________________ Prawda jest jak dupa - każdy ma własną.
Ja na OP (Anime) natrafiłem przypadkiem chyba 5 lat temu ale zobaczyłem tylko 1 odc. i stwierdziłem że nie będę tego "gówna" oglądał lecz dokładnie rok temu postanowiłem powrócić do tego tytułu zobaczyłem 5odc, 10..., 50..., i tak do końca
Uwielbiam ten tytuł . Załoga słomianego WYMIATA !
Jestem teraz na bieżąco z mangą i anime. Osobiście polecam tą serie ale jeśli komuś nie pasuje to ok i nie będę obrzucać bluzgami fanów Bleacha bo sam jestem fanem tego tytułu jak i Naruciaka, FMA i DN
konstruktywna krytyka - tylko po zapoznaniu się z całością materii, którą chce się skrytykować, tylko wtedy może to przedstawić jakąkolwiek wartość
Roogya napisał/a:
jak dla mnie opinia krytyczna kogokolwiek odnośnie 3 gigantów jest nieuzasadniona jeżeli ta osoba zbytnio się z treścią, bohaterami i światem nie zapoznała, to bezsens, czyli powiesz mi że krytyk filmowy może zobaczyć 10 minut filmu po czym stwierdzić " a nuda, skrytykuje go".
i teraz odnośnie tego cytatu
Mikołaj Radoła napisał/a:
Przyjmujemy teoretycznie, że ktoś przeczytał 20 tomów OP i mu się nie podoba. Wtedy jego opinia i tak jest nieważna ponieważ nie przeczytał tych wszystkich 59 tomów ?
tak uważam że jego opinia jest nieważna (no dobra 20 tomów to już inna sprawa, ale Ci co nie lubią OP raczej tyle nie przeczytali) , a teraz przykład: fan Bleacha jest na bieżąco czyli jest w około 45 piątym tomie a OP nie przeczyta nawet całego pierwszego tomu i porównuje te dwa tytuły, więc gdzie tu logika ? Przystawić 45 tomów z których znasz całą historię i jesteś "zaprzyjaźniony" z postaciami do jednego chapa innego mega tasiemca ? no ludzie miejcie litość, ja Bleacha przeczytałem tylko po to żeby bez wyrzutów sumienia móc się o nim wypowiadać i pisać że to K-u-p-k-a, nie tak jak dzieci które po jednym chapie mówią "OP jest beznadziejne".
Mikołaj Radoła napisał/a:
A co, Chibb nie ma prawa żeby nie lubić OP ?
Ryby i dzieci głosu nie mają, poza tym załóżmy że Chibb jest fanem Bleacha i chciałby np. żeby w Polsce wydali jeszcze jakąś inną jego ulubioną mangę więc specjalnie wbija się w inne ankiety i głosuje na "nie" żeby jego kolejna ulubiona manga miała (niby) większe szanse, nie wydaje wam się to chamskie ? Ma Bleacha niech się cieszy i da szansę fanom innych mang żeby też mogli się doczekać swoich ulubionych tytułów w ojczystym języku.
DeathKid napisał/a:
Ja na OP (Anime) natrafiłem przypadkiem chyba 5 lat temu ale zobaczyłem tylko 1 odc. i stwierdziłem że nie będę tego "gówna" oglądał lecz dokładnie rok temu postanowiłem powrócić do tego tytułu zobaczyłem 5odc, 10..., 50..., i tak do końca
Uwielbiam ten tytuł . Załoga słomianego WYMIATA !
Jestem teraz na bieżąco z mangą i anime. Osobiście polecam tą serie ale jeśli komuś nie pasuje to ok i nie będę obrzucać bluzgami fanów Bleacha bo sam jestem fanem tego tytułu jak i Naruciaka, FMA i DN
ten cytat tylko potwierdza że nie można się o czymś wypowiadać jeśli się na czymś nie zna, dzięki DeathKid (chodzi mi oczywiście o to że najpierw twierdziłeś że OP to gówienko a potem stałeś się jego fanem)
Tak właściwie trochę mnie to boli że ludzie którzy powinni się jednoczyć kłócą się ze sobą, no ale co zrobić ja za OP on za Bleachem jeszcze kto inny za Naruto, jakby po prostu wszyscy nie mogliby lubić wszystkiego >.>
I kto to mówi? Szesnastolatek? Ludzie dajcie spokój
Cytat:
Chibb jest fanem Bleacha i chciałby np. żeby w Polsce wydali jeszcze jakąś inną jego ulubioną mangę więc specjalnie wbija się w inne ankiety i głosuje na "nie" żeby jego kolejna ulubiona manga miała (niby) większe szanse, nie wydaje wam się to chamskie ?
Czemu od razu chamskie? Chciałeś powiedzieć, że jeśli w JPF wydaje obecnie przypuśćmy 3 interesujące mnie serie to nie mam prawa liczyć na to, że kiedyś postara się też o inne, które lubię? Interesująca teoria.
A poza tym to temat brzmi "One piece- czy chcecie?" i jeśli ktoś mówi, że nie jest zainteresowany kupnem (bo: zatrzymuje to drogę innym lepszym według niego tytułom, za długie, nudne, nie ma funduszy, itp., itd.) to wcale nie musi oznaczać, ze uważa One piece za syf czy coś podobnego.
Poza tym nie dziwcie się ludziom, że zrezygnowali po przeczytaniu tych (przykładowo) 2 tomów, a już tym bardziej większej ilości, bo ,co by nie mówić, pierwsze wrażenie jest bardzo ważne. Może nie mogą oceniać na podstawie tego, co przeczytali całej pozycji, ale myślę, że z czystym sercem mogą stwierdzić czy na daną chwilę ten tytuł ich interesuje, czy też nie.
_________________ "Every time is a good time for a pie" Quentin Tarantino
I kto to mówi? Szesnastolatek? Ludzie dajcie spokój :)
Ja przynajmniej nie wstydzę się swojego wieku, pozatym mam więcej mang od Ciebie :P
treemore napisał/a:
Czemu od razu chamskie? Chciałeś powiedzieć, że jeśli w JPF wydaje obecnie przypuśćmy 3 interesujące mnie serie to nie mam prawa liczyć na to, że kiedyś postara się też o inne, które lubię? Interesująca teoria.
Po pierwsze:
Fajnie że ucinasz moje wypowiedzi, zwłaszcza te ważniejsze części.
Po drugie:
To Twoje "kiedyś" wygląda tak że wszystkie Twoje ulubione serie muszą wychodzić pod rząd, a fani innych serii zostają z niczym i jedyne co mogą to się dostosować.
treemore napisał/a:
to wcale nie musi oznaczać, ze uważa One piece za syf czy coś podobnego.
Z większości postów właśnie na to wychodzi
treemore napisał/a:
pierwsze wrażenie jest bardzo ważne.
ta, pierwsze wrażenie, przejechałem się na tym przy Naruto i DN, a taki FMA początku jakoś genialnego niema a jest b.dobry tak samo zresztą jest z OP i Berserkiem.
Na większość postawionych mi zarzutów odpowiedziałam Ci na pw, żeby uniknąć robienia offtopu i większych sporów na forum całego forum ;].
Wracając do tematu:
Żeby mój głos decydował o tym, czy coś się pojawi na polskim rynku czy nie, można by się denerwować, ale skoro to tylko takie gdybanie i mówienie o tym, o czym sobie marzymy , to nie widzę problemu.
Ponieważ budżet mam ograniczony, jestem w trakcie zbierania innych serii, a tytuł jest długi, to ukazanie się OP w Polsce najzwyczajniej w świecie by mnie nie ucieszyło. Dlatego też na pytanie z tematu odpowiadam "nie". Ale na pytanie "Czy one piece jest beznadziejny?" również odpowiedziałbym "nie" (nie wszystko co mnie nie zachwyca jest słabe, aż tak zadufana w sobie nie jestem) I tyle.
_________________ "Every time is a good time for a pie" Quentin Tarantino
Moim zdaniem, kiedy skończy się FMA, Bleach po wielu latach zrówna się z japońską edycją a JPF-owi przyjdzie ochota na wydanie jakiegoś shonen'owego hitu, to wybór powinien paść właśnie na One Piece
_________________ Grafika w podpisie została usunięta, ponieważ przekraczała dozwolone rozmiary określone w regulaminie
a teraz przykład: fan Bleacha jest na bieżąco czyli jest w około 45 piątym tomie a OP nie przeczyta nawet całego pierwszego tomu i porównuje te dwa tytuły, więc gdzie tu logika ? Przystawić 45 tomów z których znasz całą historię i jesteś "zaprzyjaźniony" z postaciami do jednego chapa innego mega tasiemca ? no ludzie miejcie litość
Tu się z tobą zgodzę. W takim przypadku tej logiki brak.
MscigniewM napisał/a:
ja Bleacha przeczytałem tylko po to żeby bez wyrzutów sumienia móc się o nim wypowiadać i pisać że to K-u-p-k-a, nie tak jak dzieci które po jednym chapie mówią "OP jest beznadziejne".
Jasne masz prawo wypowiadać się na temat Bleacha i uważać, że jest beznadziejny ale nie musisz tego mówić tak jakby był to fakt
MscigniewM napisał/a:
Ryby i dzieci głosu nie mają, poza tym załóżmy że Chibb jest fanem Bleacha i chciałby np. żeby w Polsce wydali jeszcze jakąś inną jego ulubioną mangę więc specjalnie wbija się w inne ankiety i głosuje na "nie" żeby jego kolejna ulubiona manga miała (niby) większe szanse, nie wydaje wam się to chamskie ? Ma Bleacha niech się cieszy i da szansę fanom innych mang żeby też mogli się doczekać swoich ulubionych tytułów w ojczystym języku.
W takim razie przyjmijmy, że ktoś ma powiedzmy trzy tytuły, które nie wyszły w Polsce. Jeden z nich wyszedł i co ? Od teraz nie ma już prawa zabiegać o to aby pozostałe dwa tytuły wyszły u nas ?
Tak właściwie trochę mnie to boli że ludzie którzy powinni się jednoczyć kłócą się ze sobą, no ale co zrobić ja za OP on za Bleachem jeszcze kto inny za Naruto, jakby po prostu wszyscy nie mogliby lubić wszystkiego >.>
Tak, marzenie emerytek, wróćmy się do komunizmu/socjalizmu i bądźmy jednakowi. Fakt, mnie też śmieszą kłótnie wszelakie od fanów poszczególnych serii na wojnie między pecetowcami i konsolowcami kończąc, ale taka dziwna natura człowieka. Ponoć o gustach się nie dyskutuje - tylko o czym wtedy dyskutować?
_________________ Prawda jest jak dupa - każdy ma własną.
Ja tam wiem swoje. Fani żółto-włosych ninja i shinigami już dostali swoje. Teraz pora na słomianych!
OP ma coś, czego do tej pory nie spotkałem w żadnym shonenie (coś, co zostało żywcem skopiowane do Fairy Tail, a co nieudolnie próbuje naśladować Naruto.)
Jak wiadomo, od czasów Dragon Balla dobry shonen poznawało się po częstym mordobiciu i efektownych akcjach. Człowiek gapił się w ekran jak Goku i jego kumple zamieniają się w kolejne poziomy SSJ, które nigdy nie miały prawa się pojawić i przyjmował to jako fajną rozrywkę. Czytelnik/widz niczego nie przeżywał, a fabuła była tendencyjna (np. zabieg polegający na zamienianiu wrogów w sprzymierzeńców). O żadnych emocjach nie było mowy, bowiem po co to płakać nad śmiercią kogoś, kto za 20-30 odcinków zostanie wskrzeszony?
One Piece wprowadziło coś nowego, a mianowicie sprawiło że czytelnik/widz jest naprawdę targany emocjami. Historia Nami, Choppera i Robin...to wszystko wyciska łzy. Poza tym trzeba być mistrzem, żeby sprawić, by czytelnik/widz płakał nad palonym statkiem.
PS. Cała prawda o Naruto, OP i Bleachu (wzięte z wykopu):
Naruto czy DB (tutaj anime) też potrafi wzruszyć, wywoływać emocje itd. Co do Bleacha to ciężko mi powiedzieć po 4 tomach mangi
_________________ W świecie ninja ci, którzy nie przestrzegają zasad to śmiecie. Ale ci, którzy nie dbają o swoich przyjaciół, są gorsi od śmieci. - Hatake Kakashi
Jasne masz prawo wypowiadać się na temat Bleacha i uważać, że jest beznadziejny ale nie musisz tego mówić tak jakby był to fakt
Inaczej na jego temat wypowiedzieć się nie umiem, tym bardziej że ja staram się oceniać wszystkie mangi w miarę obiektywnie, czego fan danej serii nie jest w stanie zrobić.
Mikołaj Radoła napisał/a:
W takim razie przyjmijmy, że ktoś ma powiedzmy trzy tytuły, które nie wyszły w Polsce. Jeden z nich wyszedł i co ? Od teraz nie ma już prawa zabiegać o to aby pozostałe dwa tytuły wyszły u nas ?
a druga osoba nie ma żadnego, więc fajniej by było gdyby każdy miał po jednym tytule (już o tym zresztą pisałem) >.>
Hametsu_no_Tenshi napisał/a:
tylko o czym wtedy dyskutować?
o pogodzie (mam już dość tego upału)
hetman napisał/a:
Ja tam wiem swoje. Fani żółto-włosych ninja i shinigami już dostali swoje. Teraz pora na słomianych!
Nie podoba mi się kreska. A co do akcjii to wysiadłam po pierwszym odcinku. Nie mam nic do shounenów ale OP jest... takie inne. Jak dla mnie to nie wiem co w tym takiego ale po obejrzeniu 1 odcinka trudno cokolwiek stwierdzić. Może kupiłabym 1 tom żeby zobaczyć czy jest fajne.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach